Ankieta »

Na który wyjazdowy mecz Ligi Mistrzow masz największą ochotę pojechać?
 do Berlina (Niemcy)
 do Czechowa (Rosja)
 do Madrytu (Hiszpania)
 do Veszprem (Węgry)
 do Silkeborga (Dania)

Strzelcy

1. Stojković 113
2. Buntić 77
3. Jurecki 75
4. Tkaczyk 69
5. Tomczak 60

Puchar już mamy, na mistrza Polski czekamy!

2009-04-20 drukuj stronę

Piłkarze ręczni Vive dali sobie rzucić we Włocławku tylko 16 bramek i po raz szósty w historii puchar przypadł drużynie z Kielc.

Tak piłkarze ręczni cieszyli się ze zdobycia Pucharu Polski.

(Łukasz Daniewski / Gazeta Pomorska)

 

Tak świętowało blisko 600 kibiców, którzy przyjechali z Kielc do Włocławka.

(Łukasz Daniewski / Gazeta Pomorska)

Trenerzy po meczu:

Bogdan Wenta, trener Vive: - Zaprezentowaliśmy bardzo dobry poziom, mimo że zawodnikom trudno było się w ostatnich dniach skoncentrować, bo myślami byli już na tym meczu. Ale koncentracji nie zabrakło, a zespół pokazał, co znaczy dobra obrona. Wielki szacunek dla naszych kibiców, którzy tak licznie przyjechali do Włocławka. Dali drużynie duże wsparcie.

Jerzy Szafraniec, trener Zagłębia:
- Gratuluję Vive wspaniałej gry, rywal grał zdecydowanie i konsekwentnie, przewyższał nas w każdym elemencie. Zagraliśmy poprawnie w obronie, ale to było za mało, bo 16 rzuconych goli samo się komentuje.

Finałowy pojedynek był jednym z najmniej emocjonujących meczów o Puchar Polski w ostatnich latach. Co nie znaczy, że stał na słabym poziomie.

Zespół z Lubina nijak nie mógł się dostosować do warunków, które Vive postawiło w obronie.

JAK NIE OBRONA, TO KAZIK

Jeśli już jakaś piłka prześlizgnęła się przez szczelny blok kielczan, to czekał już na nią świetnie dysponowany Kazimierz Kotliński, który miał blisko 70-procentową skuteczność (25 odbitych piłek) i po spotkaniu odebrał nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu. - Chłopaki oddali dzisiaj całe serce w obronie, ja wyłapywałem tylko "niedoloty” - skromnie podkreślał Kotliński. Efektem pracy jego i kolegów było to, że przez pierwsze 24 minuty spotkania Zagłębie zdobyło zaledwie cztery bramki! W tym momencie nasz zespół miał na koncie już 13 trafień, a w 27 minucie po golu Kamila Kriegera przewaga kielczan osiągnęła 10 bramek (15:5). Trener Bogdan Wenta mógł sobie chwilę wcześniej pozwolić na ściągnięcie z boiska Pawła Podsiadły i grającego z kontuzją Henrika Knudsena, który i tak w pierwszej połowie zdobył sześć bramek.

MOCNE SŁOWA TRENERA

Przerwa nieco odmieniła graczy Zagłębia, bo zaczęli grać dużo waleczniej w obronie. - W szatni padło ze strony trenera kilka mocnych słów i druga połowa nam wyszła. Ale o wszystkim zadecydowała pierwsza - tłumaczył bramkarz Zagłębia, reprezentant Polski Adam Malcher. Przez pierwszych sześć minut obaj bramkarze nie przepuścili żadnej piłki, a po dwóch golach Tomasza Morawskiego lubinianie zmniejszyli straty do ośmiu goli (18:10, 38 min), ale za moment wszystko wróciło do normy, a zespół z Kielc mógł się popisać kilkoma efektownie wykończonymi akcjami. Ostatnie 10 minut spotkania to już feta, jaką zgotowało Vive blisko 600 kibiców w żółtych koszulkach, którzy przyjechali do Hali Mistrzów z Kielc. "Puchar już mamy, na mistrza Polski czekamy” - śpiewali fani Vive.

- Wyszliśmy na boisko bardzo skoncentrowani, przyłożyliśmy się do obrony, wyprowadziliśmy kontrę. No i Kazik był dzisiaj niesamowity - mówił Paweł Podsiadło. - Nastawiliśmy się na trudny mecz, może dlatego był on dla nas taki łatwy - cieszył się Kotliński.

Bogdan Wenta jako trener ma na koncie dwa medale mistrzostw świata i Puchar Federacji zdobyty z niemieckim Magdeburgiem, a w sobotę zdobył jako szkoleniowiec swoje pierwsze trofeum na krajowej arenie. - Oprawa i dobra organizacja tego meczu, to krok do przodu dla naszej dyscypliny. Fajnie, że przyszło sporo ludzi, uważam, że dobrze zareklamowaliśmy piłkę ręczną - mówił Wenta.

OD SOBOTY PÓŁFINAŁ

W najbliższą sobotę i niedzielę Vive rozegra w Kielcach pierwsze mecze półfinału play off z MMTS Kwidzyn. Oba spotkania rozpoczną się o godzinie 17.30, a niedzielny pokaże na żywo Polsat Sport.



Tylko użytkownicy zarejestrowani na forum moga pisać komentarze. Jeśli nie jesteś zalogowany, wykorzystaj formularz z góry strony i zaloguj się. Jeśli zaś nie jesteś jeszcze zarejestrowany i chcesz to zrobić, przejdź do strony rejestracji na forum.
Brak komentarzy