Ankieta »

Na który wyjazdowy mecz Ligi Mistrzow masz największą ochotę pojechać?
 do Berlina (Niemcy)
 do Czechowa (Rosja)
 do Madrytu (Hiszpania)
 do Veszprem (Węgry)
 do Silkeborga (Dania)

Strzelcy

1. Stojković 113
2. Buntić 77
3. Jurecki 75
4. Tkaczyk 69
5. Tomczak 60

Bezlitośni podopieczni VIVE

2009-04-20 drukuj stronę

Kilkadziesiąt minut po meczu, Mirosław Baum, jeden z arbitrów finałowej potyczki stwierdził: - Gwiżdżę na parkietach świata ponad 20 lat, ale nie przypominam sobie, by w meczu o wysoką stawkę była aż tak duża różnica umiejętności. Przecież emocje skończyły się w tym spotkaniu po trzech minutach…

Kielczanie rozpoczęli szczęśliwie, bo piłka po rzucie Henryka Knudsena odbiła się od rąk Pawła Orzłowskiego, zupełnie myląc Adama Malchera. Gdy chwilę potem Bartłomiej Tomczak doprowadził do remisu wydawało się, że Zagłębie postawi wysoko poprzeczkę. Tymczasem: - Co tu owijać w bawełnę, to był nasz blamaż! 16 to cyfra, o której wolałbym jak najszybciej zapomnieć. Jest mi głupio, przepraszam wszystkich za to, co pokazaliśmy. To była antypropaganda szczypiorniaka w naszym wykonaniu. Kibice jechali przez pół Polski a my zepsuliśmy im święto – wyznał szczerze Bartłomiej Tomczak, skrzydłowy Lubina.

W zupełnie innych nastrojach było ponad 500 fanów z Kielc, wśród których znaleźli się między innymi wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, Zdzisław Wrzałka oraz wiceprezydent Kielc, Andrzej Sygut. Gdy w 15. minucie Patryk Kuchczyński pokonał Malchera i na tablicy widniał wynik 8:3 kibice VIVE zaintonowali gromkie: - Puchar jest nasz!  Podopieczni Bogdana Wenty, doskonale ustawieni taktycznie ani myśleli odpuszczać. Zabójcze kontry, doskonała praca w obronie sprawiały, że aktualnie jeszcze wicemistrzowie Polski byli zupełnie bezradni. Klasą błysnął również Kazimierz Kotliński, który w pierwszej połowie miał… 70 procentową skuteczność. – Tak, grało mi się dobrze, odbiłem wiele piłek, ale to zasługa chłopaków w obronie. W tym elemencie byliśmy o klasę lepsi. Nie pozwalaliśmy Zagłębiu na szybkie rozgrywanie, tylko jednego gola rywale zdobyli po kontrataku – podsumował Kotliński, którego organizatorzy wybrali na najlepszego zawodnika meczu.

Zadowolone z wysokiego prowadzenia VIVE, po zmianie stron zagrało zdecydowanie spokojniej, nie narzucając już szaleńczego tempa. „Siódemka” Wenty kilkakrotnie zaprezentowała tzw. akcje pod publiczkę, po których publiczność długo biła brawo. - Dzięki temu przegraliśmy różnicą 10 goli – z minorową miną wyznał Malcher.

 

O ile na parkiecie emocji było niewiele, o tyle, niespodziewanie emocjonująca była pomeczowa konferencja prasowa, podczas której szkoleniowcy obu zespołów mocno skrytykowali … terminarz rozgrywek ligowych. – Niektóre drużyny nie grają blisko miesiąc. Nie powinniśmy pozwolić sobie na tak długą przerwę w rozgrywkach, również ze względów medialnych. Jeśli się nie gra, to o dyscyplinie się nie mówi, nie pisze. Nikt jej nie pokazuje. A to nie służy popularyzacji szczypiorniaka – powiedział Wenta. A wszystkiemu, z grobową miną przysłuchiwał się Andrzej Kraśnicki, prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

 

 

Dziś w Warszawie dojdzie do spotkania przedstawicieli klubów męskiej ekstraklasy z przedstawicielami ZPRP. Dyskusja tyczyć będzie powołania do życia profesjonalnej ligi i menedżerów handballu w Polsce.

- Mamy wykładnie prawną, z której jasno wynika, że kluby wcale nie muszą być spółkami akcyjnymi, bo mogły powołać do życia Ligę Zawodową. Niech Związek zajmie się sprawami reprezentacji a kluby niech same decydują o swoim losie  – mówi Łukasz Szczucki, dyrektor sportowy Wisły Płock. 

Nieoficjalnie mówi się, że sponsorem ligi miałaby zostać jedna z firm kooperujących z Orlenem.

Szczucki i przedstawiciele mistrza Polski nie są również zadowoleni z pracy menadżerów. – W ostatnim czasie namnożyło się ludzi, którzy chcą szybko zbić kapitał na „handlu zawodnikami”. Chcemy, by Związek ustalił jasne i klarowne zasady działania tej grupy. Póki co na rynku transferowym panuje ogromny bałagan – konstatuje Szczucki.

 

VIVE Kielce – Zagłębie Lubin 26:16 (17:7)

 

VIVE: Kubiszewski, Kotliński – Grabarczyk, Krieger 2, Podsiadło 4 , Kuchczyński 4, Jachlewski 2, Piwko 1, Gliński 2, Żółtak, Rosiński 1, Konitz 2, Stankiewicz 2, Knudsen 6. Trener Bogdan Wenta. 

Zagłębie: Malcher, Świrkula – Niedośpiał 1, Steczek, Tomczak 3, Paweł Adamczak, Kozłowski 2, Piotr Adamczak 1, Morawski 3, Obrusiewicz 2, Januszewski 1, Kieliba, Nowak 3, Orzłowski. Trener Jerzy Szafraniec.

Sędziowali: Baum (Warszawa), Góralczyk (Świętochłowice). Widzów 3200

Tylko użytkownicy zarejestrowani na forum moga pisać komentarze. Jeśli nie jesteś zalogowany, wykorzystaj formularz z góry strony i zaloguj się. Jeśli zaś nie jesteś jeszcze zarejestrowany i chcesz to zrobić, przejdź do strony rejestracji na forum.
Brak komentarzy