Ankieta »

Na który wyjazdowy mecz Ligi Mistrzow masz największą ochotę pojechać?
 do Berlina (Niemcy)
 do Czechowa (Rosja)
 do Madrytu (Hiszpania)
 do Veszprem (Węgry)
 do Silkeborga (Dania)

Strzelcy

1. Stojković 113
2. Buntić 77
3. Jurecki 75
4. Tkaczyk 69
5. Tomczak 60

Mistrzostwa świata albo Europy w Kielcach? Hala może być za mała

2010-09-16, autor: www.echodnia.eu drukuj stronę

Jeśli Polska otrzyma mistrzostwa świata lub Europy, Kielce mają mniejsze szanse na ich organizację niż kilka miast bez mocnych drużyn piłki ręcznej.

Jest już kolejka chętnych polskich miast do przyjęcia w 2015 roku mistrzostw świata lub w 2016 mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych, mimo że Związek Piłki Ręcznej w Polsce jeszcze nawet nie wystąpił o ich organizację. Na razie nie ma wśród nich Kielc, a jeśli nawet będą, to problemem może być zbyt mała jak na takie imprezy hala. - Większej nie wybudujemy – mówi prezydent miasta Wojciech Lubawski.

- Męska reprezentacja piłkarzy ręcznych jest ciągle bardzo dobrym towarem. Szkoda, że mamy tak mało okazji, żeby ten towar sprzedawać w Polsce. Zazdrościmy siatkarzom, którzy mają tych okazji znacznie więcej, choćby z racji udziału w Lidze Światowej – mówi sekretarz generalny Związku Piłki Ręcznej w Polsce, Marek Góralczyk. – Zainteresowanie jest duże, niedawno dostaliśmy propozycję z Torunia, aby zorganizować tam mecz kadry na otwartym stadionie – żużlowej Moto Arenie - dodaje były międzynarodowy arbiter.

JUŻ SĄ CHĘTNI

Do związku już zgłaszają się miasta, które chętnie przyjęłyby organizację mistrzostw świata czy Europy. Mające nowe hale na kilkanaście tysięcy miejsc Gdańsk i Łódź, remontujące Spodek Katowice, Wrocław z Halą Stulecia, Warszawa z Torwarem, nawet mająca nową halę na 5 tysięcy Zielona Góra, a także Kraków, który jeszcze hali nie ma - kilka dni temu dopiero wybrano wykonawcę obiektu, który ma mieć 15 tysięcy miejsc. Większość z tych miast ma już doświadczenie w organizacji wielkich imprez – przyjmowały mistrzostwa Europy koszykarek i koszykarzy, czy mistrzostwa Europy siatkarek. Ich szanse na pozyskanie wielkiego turnieju piłki ręcznej będą duże, mimo że na co dzień szczypiorniak w nich praktycznie nie istnieje.

"NIE ZBUDUJEMY NOWEJ HALI”

Na liście chętnych do mistrzostw nie ma na razie Kielc – nieoficjalnej stolicy polskiej piłki ręcznej, mającej mistrzów Polski z Vive Targi Kielce i ekstraklasowy żeński KSS. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski deklaruje, że w odpowiednim czasie zgłosi ofertę. Na razie ślimaczy się sprawa powiększenia trybun w Hali Legionów, która ma niewiele ponad 3 tysiące stałych siedzisk (pisaliśmy o tym we wtorkowym "Echu Dnia”). Ponad rok temu Lubawski, przyjmując świeżo upieczonych mistrzów Polski powiedział, że nie wyobraża sobie mistrzostw w Polsce bez udziału naszego miasta i jeśli będzie trzeba, to Kielce postawią halę na 10 tysięcy miejsc. Dziś mówi, że to niepotrzebne: - Nie będziemy budować nowej hali na 10 tysięcy widzów. Nie ma takiego zapotrzebowania – uważa Lubawski. Gdy pojawił się pomysł budowy obiektu przy ulicy Bocznej, mówiło się, że ma być to "hala narodowa” dla polskiej piłki ręcznej. Potem zmieniono jej charakter na "wielofunkcyjny”. Cztery lata po otwarciu, mieszcząca z dostawkami około 4 tysiące kibiców hala podczas meczów Ligi Mistrzów pęka w szwach, nie dla wszystkich wystarcza biletów, wytworzyła się nawet swego rodzaju turystyka - na trybunach pojawiają się kibice z całej Polski. Komplety były również na niemal wszystkich meczach ligowych. Kielce regularnie goszczą narodową drużynę szczypiornistów, również w meczach eliminacji mistrzostw świata i Europy, ale na przyjęcie dużej imprezy nie ma wielkich szans. - Będziemy ubiegać się o organizację mistrzostw z taką halą, jaką mamy. Takie imprezy odbywały się także w małych obiektach, bo liczą się popularność dyscypliny, osiągnięcia zespołu piłkarzy i wspaniała publiczność. Inne miasta z dużymi halami tego nie mają, a my mamy – mówi prezydent Lubawski.

A MOŻE WYSTARCZY?

Może się zdarzyć, że Hala Legionów po dobudowaniu dodatkowej trybuny lub trybun i powiększeniu widowni do 4 czy 4,5 tysiąca miejsc, spełni kryteria Międzynarodowej (IHF) czy Europejskiej (EHF) Federacji Piłki Ręcznej. Te kryteria są określane dla każdej imprezy oddzielnie. Podczas mistrzostw świata w Chorwacji w 2009 roku czy mistrzostw Europy w Norwegii rok wcześniej, mecze eliminacyjne rozgrywano również w kilku niedużych halach. Polacy grali w chorwackim Varażdinie w obiekcie na 4500 miejsc, a hala w norweskim Stavanger mieściła 5500 kibiców, przy czym miała tylko jedną stałą trybunę, a trzy rozkładane. Tyle, że mając taki obiekt można liczyć co najwyżej na fazę grupową mistrzostw i to na grupę bez reprezentacji Polski. Większe szanse miałby Płock, z halą na 5500 osób, która zostanie oddana w końcu tego roku (będzie kosztowała ponad 100 milionów złotych). - Kielce mają oczywiste atuty w postaci tradycji, kibiców oraz drużyny i to też będzie brane pod uwagę przy przydzielaniu miejsc, jeśli dostaniemy organizację dużej imprezy. Ale konkurencja będzie bardzo duża. Na przykład atutem Zielonej Góry i Wrocławia jest bliskość Niemiec, gdzie jest dużo kibiców piłki ręcznej – mówi Marek Góralczyk. W przypadku otrzymania przez Polskę mistrzostw świata szanse Kielc wzrosną, bo wtedy turniej mógłby być rozgrywany w ośmiu miastach. Wkrótce zostaną przydzielone organizacje mistrzostw świata w 2013 i mistrzostw Europy w 2014 roku. Gdy to nastąpi, federacje ogłoszą "nabór” kandydatów do kolejnych imprez. – Jesteśmy w trakcie przygotowywania zgłoszeń. Złożymy wnioski, a potem oficjalnie ogłosimy, że szukamy miast chętnych do współorganizacji takiej imprezy – mówi Góralczyk.

Tylko użytkownicy zarejestrowani na forum moga pisać komentarze. Jeśli nie jesteś zalogowany, wykorzystaj formularz z góry strony i zaloguj się. Jeśli zaś nie jesteś jeszcze zarejestrowany i chcesz to zrobić, przejdź do strony rejestracji na forum.
Brak komentarzy